8 rzeczy których nie należy robić przy wyborze sukni ślubnej

Właśnie, po prawie dwóch miesiącach nocnych koszmarów i nieustannie zaciśniętego żołądka, wybrałam swoją suknię ślubną! Kosztowało mnie to tak wiele nerwów, ponieważ popełniłam przy  kilka błędów, przed którymi teraz, będąc całkowicie „na świeżo ze sprawą” chciałabym Was ustrzec. Oto one:

  1. Nie kieruj się Pinterestem

Wszystkie wiemy jak piękne są zdjęcia na Pintereście, ale zwróćmy uwagę na to, że są to przeważnie sesje stylizowane z profesjonalnymi modelkami, a fotografie przechodzą najpierw przez photoshopa. No i jak to się ma do nas?

 

  1. Nie upieraj się przy jednym fasonie

Wiesz co Ci się podoba? Fajnie! Ale, czy jesteś pewna,  że ten fason będzie do Ciebie pasował? Spróbuj wszystkiego. Lubisz koronki – przymierz też gładkie suknie. Gustujesz w princeskach – sprawdź też opięte. To nie boli ani nie kosztuje, a możesz dużo dowiedzieć się co dla Ciebie będzie najlepsze.

 

  1. Nie kieruj się opiniami innych

Mama, siostra, przyjaciółki sypią radami jak z rękawa. To dobrze, tak ma być! Ale pamiętaj, że to Twoja suknia i Ty masz się w niej dobrze czuć. Mogą mówić, że w tej jest efekt wow, w tej nie ma – ale pamiętaj nie masz zadowolić innych tylko siebie.  Mama i przyjaciółki na pewno zrozumieją i nie będą z tego powodu urażone.

 

  1. Nie staraj się olśnić wszystkich

Wiadomo, każda panna młoda chce być w tym dniu najpiękniejsza i zachwycić gości, ale przecież ile osób tyle opinii, a gdy myślisz o tym co się ludziom spodoba gubisz siebie, Twój styl, Twój charakter. Będziesz wyglądać olśniewająco jeśli tak będziesz się czuła, bo blask ma bić od Ciebie a nie od sukni.

 

  1. Nie zakładaj, że piękną suknię znajdziesz wyłącznie w najdroższych butikach

Mierzyłam suknie w ekskluzywnych salonach w Warszawie – owszem były piękne, ale i bardzo drogie. Mama powiedziała, że kupi mi suknię taka jaką będę chciała, żebym nie patrzyła na cenę. Co z tego, jak żadna z tych luksusowych kreacji nie była dla mnie. W końcu, sceptycznie nastawiona pojechałam do salonu w Rzeszowie – a tam…. Cuda! Suknie wykonaniem, materiałami, klasą i stylem nie różniły się od tych w Warszawie, a były co najmniej o połowę tańsze! Ba! Pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że były ładniejsze! I tam pośród wielu niesamowitych kreacji wisiała ta moja. Moja suknia J

 

  1. Nie staraj się być w ten dzień inna niż zwykle

Skoro jesteś przebojową imprezowiczką nie staraj się na siłę być skromna i nie szukaj „grzecznej” kreacji. Księdzu nic nie będzie jak zobaczy kawałek dekoltu czy pleców, a babcie i ciotki w każdej sukni znają jakąś wadę. Masz być sobą – w kreacji podkreślającej Twoje atuty i charakter. Jeśli na co dzień nie lubisz szaleć z ubiorem, nie rób tego i w dniu ślubu – nie będziesz czuła się komfortowo, a to odbije się bardzo na Twoim nastroju.

 

  1. Nie zakładaj z góry jaka będzie fryzura

Nie myśl, że tylko dlatego, że masz np. piękne, długie włosy będziesz miała je rozpuszczone. Nie do każdej sukni pasuje dany typ fryzury. Nie myśl, że na pewno będziesz miała np. wianek na głowie, bo to też zależy od stylu kreacji. Najpierw suknia, która podkreśli Twoje atuty, potem reszta.

 

  1. Nie zwlekaj z decyzją zbyt długo i nie panikuj

Mnie w jednych salonach mówiono, ze już nie mam czasu, w drugich przeciwnie. Nie wiem czy to chwyt marketingowy czy nie. W każdym razie nie wolno dać się niepotrzebnie nakręcać. Miejcie swój rozum i swoje zdanie a na pewno znajdziecie tę jedyną.

3 comments Add yours

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *